Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
March 20 2011
March 13 2011
Reposted by
multifubu123
March 12 2011
Reposted by
multifubu123
March 05 2011
March 04 2011
Reposted by
cindeezy
“ Pamiętaj, aby zawsze składać ubrania przed snem, bo inaczej wyjdą z szafy i uduszą ciebie i twoją pierdoloną rodzinę. ”
Reposted by
whenthesungoesdown
February 27 2011
January 26 2011
L'Osservatore Silesiano III
Jestem chory. I chuj. Oprócz tego, że cofnąłem się do okresu niemowlęctwa, bo spożywam pokarmy płynne, sram, śpię, leżę i rzygam to jeszcze dostaję gorączki. Gdyby nie to, że jestem głodny, to byłoby nawet fajnie.
Dzisiaj byłem z tej okazji u lekarza. Uwielbiam te sponiewierane życiem, podstarzałe internistki, które nie wiedzą czym się różni kwas klawulonowy od acetylosalicylowego (ja też nie wiem, ale kurwa medycyny nie skończyłem). Przebijają je jedynie te cipy, które siedzą w rejestracji. Nie chciała mnie taka jedna zarejestrować, więc kazałem jej wydać mi tę decyzję na piśmie w ciągu czternastu dni. W przeciwnym razie złożę skargę u organu prowadzącego ZOZ na jej bezczynność. Wyśmiała to. Ale jak wspomniałem o Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, to spokorniała. Chyba odkryłem straszak na ludzi z gminu.
Jeszcze do tego wszystkiego zjebała mi się na klawiaturze literka "j" i muszę ją w dużej wersji kopiować z bloga jakiejś pojebanej różowej nastolatki. Ja pierdolę. Jak sraczka, to i przemarsz wojska.
Dzisiaj byłem z tej okazji u lekarza. Uwielbiam te sponiewierane życiem, podstarzałe internistki, które nie wiedzą czym się różni kwas klawulonowy od acetylosalicylowego (ja też nie wiem, ale kurwa medycyny nie skończyłem). Przebijają je jedynie te cipy, które siedzą w rejestracji. Nie chciała mnie taka jedna zarejestrować, więc kazałem jej wydać mi tę decyzję na piśmie w ciągu czternastu dni. W przeciwnym razie złożę skargę u organu prowadzącego ZOZ na jej bezczynność. Wyśmiała to. Ale jak wspomniałem o Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, to spokorniała. Chyba odkryłem straszak na ludzi z gminu.
Jeszcze do tego wszystkiego zjebała mi się na klawiaturze literka "j" i muszę ją w dużej wersji kopiować z bloga jakiejś pojebanej różowej nastolatki. Ja pierdolę. Jak sraczka, to i przemarsz wojska.
Reposted by
multifubu123
January 16 2011
January 13 2011
Falowiec w Gdańsku. Najdłuższy budynek mieszkalny w Polsce. Swoją drogą, turbochujowy.
Reposted by
haloandry
L'Osservatore Silesiano II
Zauważyliście, że ostatnio bardzo popularne stało się zlecanie wielu zadań zewnętrznym firmom? Zewnętrzna firma sprząta, zewnętrzna firma gotuje, zewnętrzna firma to, tamto, sramto. Nosz kurwa... Czy teraz wszystkie urzędy, placówki i instytucje będą związkiem zewnętrznych firm? Pierdolca idzie dostać. Jak chcę złożyć skargę na działalność sprzątaczek, to mnie jakiś oberpięczatkafuhrer odsyła mnie do zewnętrznej firmy. Czy on wychodzi z najzupełniej błędnego założenia, że mnie interesuje czy sprzątają sprzątaczki tutejsze, importowane z Hercegowiny, czy może jest to zewnętrzna firma?
Generalnie idea wykręcania się wszelkiej maści pracowników przez tłumaczenie klientowi, że coś tam mnie bawi. Wisi mi to, jak poczta wysyła awizo oraz, że nie widzi możliwości nie przysyłania mi awizo, gdy przesyłka została już dawno odebrana. Takie tłumaczenia mnie śmieszą, a na dłuższą metę wkurwiają. Jeżeli jesteś jakąś formą biurwy i to czytasz, to zrozum, że mnie jebie organizacja pracy twojej placówki. Wydaję dyspozycję i nie oczekuję litanii tłumaczeń.
Generalnie idea wykręcania się wszelkiej maści pracowników przez tłumaczenie klientowi, że coś tam mnie bawi. Wisi mi to, jak poczta wysyła awizo oraz, że nie widzi możliwości nie przysyłania mi awizo, gdy przesyłka została już dawno odebrana. Takie tłumaczenia mnie śmieszą, a na dłuższą metę wkurwiają. Jeżeli jesteś jakąś formą biurwy i to czytasz, to zrozum, że mnie jebie organizacja pracy twojej placówki. Wydaję dyspozycję i nie oczekuję litanii tłumaczeń.
January 01 2011
“ Twoja stara ma takiego zeza, że jak płacze to jej łzy po plecach ciekną! ”
December 31 2010
“ W Nowym Roku niechaj zwycięży prawda. A prawda jest taka, że trzeba się napić. ”
“ W Nowym Roku, życzę zdrowia. Bo resztę i tak trzeba ukraść, a NFZ nie wierzę. ”
December 30 2010
L'Osservatore Silesiano I
Dla moich drogich czytelników, zaczynam nowy cykl pamfletów! Oczywiście, jak to ma w zwyczaju ten brukowy semiblog, każdą świętość wsadzę w gówno i każdy symbol wytarzam w błocie.
Czy zastanawiały was kiedyś kobiety, które pretendują do ról dostojnych matron, a zachowują się jak zwykłe kupy? Przychodzi taka na pocztę, lub innej uspołecznionej jednostki świadczącej usługi typu krawaty wiążę, przerywa ciążę i zadaje tym swoim piskliwym głosikiem nieśmiertelne pytanie: "Kto z państwa jest ostatni?" To chyba oczywiste. Pani jest ostatnia. Przecież nie Jezus Świebodziński. Pytanie to ma w sobie tyle sensu, co pytanie przypadkowego Ślązaka "Kajś je gruba?", zwłaszcza gdy ma się rejestrację zaczynającą od K i samochód porządniejszy, niż dziesięcioletni passat.
Prawie tak wkurwiające, jak ci wszyscy ludzie żegnający się za każdym razem, jak tramwaj, autobus albo inna forma transportu zbiorowego przejeżdża w pobliżu kościoła. Zawsze mnie zastanawiało, czy ci ludzie oczekują jakiś specjalnych łask, czy chcą się pochwalić, że są katolikami. Czy oczekują reakcji: Ty, kurwa, zobacz katolik w Polsce?
W zasadzie, to jazda pojazdami uspołecznionymi może być fascynującym studium przypadku. Wsiadając do takiego pojazdu, nie tylko będę miał okazję zapoznać się z ludem i jego zbiorową mądrością. Ostatnio jedna ze starowinek postanowiła podzielić się ze mnie wiedzą tajemną dotyczącą strzyżenia pudli czy innego ciulstwa. Poznałem także upodobania kulinarne ludu i preferencje co do trunków.
Dobra drogie dzieci, ja kończę papierosa i wypierdalam spać.
Czy zastanawiały was kiedyś kobiety, które pretendują do ról dostojnych matron, a zachowują się jak zwykłe kupy? Przychodzi taka na pocztę, lub innej uspołecznionej jednostki świadczącej usługi typu krawaty wiążę, przerywa ciążę i zadaje tym swoim piskliwym głosikiem nieśmiertelne pytanie: "Kto z państwa jest ostatni?" To chyba oczywiste. Pani jest ostatnia. Przecież nie Jezus Świebodziński. Pytanie to ma w sobie tyle sensu, co pytanie przypadkowego Ślązaka "Kajś je gruba?", zwłaszcza gdy ma się rejestrację zaczynającą od K i samochód porządniejszy, niż dziesięcioletni passat.
Prawie tak wkurwiające, jak ci wszyscy ludzie żegnający się za każdym razem, jak tramwaj, autobus albo inna forma transportu zbiorowego przejeżdża w pobliżu kościoła. Zawsze mnie zastanawiało, czy ci ludzie oczekują jakiś specjalnych łask, czy chcą się pochwalić, że są katolikami. Czy oczekują reakcji: Ty, kurwa, zobacz katolik w Polsce?
W zasadzie, to jazda pojazdami uspołecznionymi może być fascynującym studium przypadku. Wsiadając do takiego pojazdu, nie tylko będę miał okazję zapoznać się z ludem i jego zbiorową mądrością. Ostatnio jedna ze starowinek postanowiła podzielić się ze mnie wiedzą tajemną dotyczącą strzyżenia pudli czy innego ciulstwa. Poznałem także upodobania kulinarne ludu i preferencje co do trunków.
Dobra drogie dzieci, ja kończę papierosa i wypierdalam spać.
“ Hah hah hah hah! ”— mój sardoniczny śmiech, gdy kradłem muzykę Kate Bush
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.




